Argentyńczycy są zaniepokojeni doniesieniami o składaniu ofiar z ludzi i zwierząt. Jak podaje gazeta Clarín, w Argentynie istnieje 5000 sekt, a wiele z nich para się spirytyzmem, satanizmem oraz innymi formami okultyzmu. W niejednej z tych sekt powszechnie używa się wizerunków. Sklepy, w których podobizny Jezusa Chrystusa i katolickich „świętych” stoją na tej samej półce, co statuetki demonów, nie są w Buenos Aires niczym osobliwym. Jeden z popularnych wizerunków nosi nazwę „Lucyfer, Wielki Przywódca, najstraszniejszy z bogów zła”. We wspomnianej gazecie zauważono, że dostawcy tych satanistycznych podobizn rozprowadzają również katolickie wizerunki. Właściciel pewnego sklepu przyznał, że sprzedaż jednych i drugich to „niezły interes”.